Wstecz

Praktyczny przewodnik po darach duchowych - Randy Clark, Mary Healy

Praktyczny przewodnik po darach duchowych - NOWOŚĆ

Email

Autorzy:  Randy Clark & Mary Healy
Tytuł oryginału:  The Spiritual Gifts. Handbook
Oprawa: miękka
Stron: 224
Format: A5
ISBN: 978-83-77520-72-7
Wydawca: Wydawnictwo Dawida

Cena detaliczna: 33 zł

Cena
Nasza cena: 33,00 PLN
Szczegóły produktu


Opis książki

Celem tej książki jest pokazanie niezwykłej mocy znaków i cudów w budowaniu Kościoła i głoszeniu Dobrej Nowiny oraz wyjaśnienie, jak sprawić, aby zaczęto ich używać zarówno w życiu rodzin, jak i całej lokalnej wspólnoty Kościoła. Wyjątkowość jej polega na ekumenicznym podejściu do kwestii darów. Jest to odpowiedź na powstałe w ostatnim czasie głębokie pragnienie jedności pojawiające się wśród wielu chrześcijan.

Książka została napisana wspólnie przez protestanta (Randy Clark) oraz katoliczkę (Mary Healy), aby pokazać, że katolicy i protestanci mogą mówić o darach duchowych jednym głosem. Mimo że zwyczaje w naszych Kościołach są zupełnie inne, okazuje się, że odnośnie do Ducha Świętego mają wiele wspólnego. Możemy się od siebie wiele nauczyć.

Częścią Bożego planu wylania Ducha w obecnym czasie jest przywrócenie jedności między chrześcijanami. Największym dziełem Ducha Świętego jest zjednoczenie członków Ciała Chrystusa niemożliwą do przerwania spójnią miłości, która opiera się na doskonałej miłości samego Boga.

 

 

Recenzje

Książka, którą trzymasz w ręku, jest niesamowitym kompendium wiedzy dotyczącym darów duchowych. Jest swojego rodzaju mapą w tej niezwykłej podróży, do której zaprasza Ciebie i mnie Duch Święty. Jest to książka, dzięki której masz okazję zobaczyć w kompleksowy sposób zagadnienie darów duchowych z kilku perspektyw. Zarówno z perspektywy biblijnej, jak również na podstawie życia świętych mężczyzn i kobiet w historii Kościoła. Nie jest to książka, z której mogą czerpać tylko przywódcy, księża, pastorzy, jednym słowem ludzie będący w służbie. Nie tylko ludzie ze środowisk charyzmatycznych, ruchów o charakterze pentakostalnym. Jestem głęboko przekonany, że każdy, absolutnie każdy czytelnik odkryje, iż ukazane w tej książce koncepcje, treści, które wynikają z osobistych doświadczeń autorów, mają również mocne podstawy teologiczne i biblijne.

Przewodnik po darach duchowych napisany przez dr Mary Healy i dr. Randy’ego Clarka jest moim zdaniem wyjątkowo cenny z uwagi na spojrzenie na temat darów z perspektywy zarówno katolickiej, jak i protestanckiej. Dzięki temu jest narzędziem, które w bardzo przejrzysty i przystępny sposób daje nam wgląd w ten niezwykle ważny dla Kościoła temat. Jest narzędziem, które pozwoli nam poruszać się w temacie darów duchowych z większą swobodą, zrozumieniem, otwarciem i odwagą. Odkryjesz, iż dary Ducha Świętego opisane w tej książce, są nadal obowiązujące, obecne i dostępne absolutnie dla każdego wierzącego kochającego Pana Boga, w taki sam sposób, jak w pierwszych wiekach Kościoła i całej jego historii.

Gorąco zachęcam zatem do przeczytania tej książki wszystkich wierzących w Pana Jezusa, który jest „wczoraj, dzisiaj, ten sam na wieki” – wszystkich, bez względu na miejsce, funkcje w Kościele, „staż” w służbie czy doświadczenie. Zachęcam do lektury każdego, bez względu na denominację, przekonania teologiczne, czy tradycje, w jakich nasza wiara wzrastała. Dzięki tej książce możemy zyskać świeże spojrzenie, inspirację i na nowo przeżyć tęsknotę za bliską relacją z Bogiem, który jest Dawcą darów, Sprawcą i Dokończycielem tego, co rozpoczął w nas.

Wierzę, że dzięki tej pozycji możesz zacząć poruszać się w głębi darów duchowych, budując Kościół służący. Kościół, który jest odpowiedzią, niesie nadzieję i zmianę, w mocy Ducha Świętego i mocy ewangelii zarówno dla ludzi „kościelnych”, jak i „niekościelnych” – tych zranionych, chorych, sceptycznych, kiedyś wierzących – i dzięki tej mocy spotykających na nowo Boga, który zbawia ludzi w całym tego słowa znaczeniu.

Niech Bóg mówi do Ciebie przez tę książkę!

Krzysztof Demczuk
Lider Wspólnoty Metanoia

 


Przeczytaj fragment książki

Uzdrowienia są tak istotne podczas ewangelizacji nie tylko dlatego, że są zewnętrznym dowiedzeniem prawdy Ewangelii. To coś więcej. Są   u c i e l e ś n i e n i e m   Ewangelii. W widoczny sposób przedstawiają fakt, że Boże Królestwo tu jest oraz że Jezus przyszedł, aby wyzwolić ludzkie istoty z grzechu i wszelkich jego niszczących skutków, ale też przywrócić człowiekowi pełnię życia. W dniu ostatecznym objawią się znaki pełni uzdrowienia, kiedy nasze ciała zostaną wzbudzone z martwych, abyśmy mieli udział w wiecznym Bożym życiu.

Randy: Przełom w uzdrowieniu
Jestem w służbie od 47 lat. Wierzę w uzdrowienie, ponieważ Pan Bóg powołał mnie do służby miesiąc po tym, jak zostałem uzdrowiony z okropnych urazów po wypadku. Podczas pierwszych 14 lat służby w wyjątkowych przypadkach modliłem się o uzdrowienie i doświadczyłem kilku jego przypadków. Później udzielono mi namaszczenia
do uzdrawiania, kiedy ktoś położył na mnie ręce i modlił się, aby zstąpiło ono na mnie. Odtąd w odstępie kilku tygodni zacząłem oglądać uzdrowienia o wiele częściej. Jeśli ktoś prosił o poprowadzenie nabożeństwa uzdrowienia, zawsze widziałem uzdrawianych ludzi. Trwało to osiem lat. Później, po kolejnym razie, kiedy nałożono na mnie ręce, pojawiło się jeszcze większe namaszczenie do uzdrawiania. Uzdrowienia zaczęły wydarzać się co kilka dni. Kilka lat później znów doświadczyłem wzrostu w tej służbie.
Wydarzyło się to po czterdziestodniowym poście, kiedy nie jadłem żadnych stałych pokarmów ani zup, ani bulionu. Piłem jedynie soki i wodę. To był mój drugi czterdziestodniowy post. Pierwszy dotyczył przełomu w uzdrowieniach. Celem drugiego postu było szukanie Boga w modlitwie, aby otrzymać większe namaszczenie do doświadczania cudów, a nie tylko uzdrowień. Przed tym postem przyszło do mnie kilkoro dzieci i nastolatków, którzy potrzebowali twórczych cudów, ale nikt nie został uzdrowiony. Złamało mi to serce. Dwudziestego trzeciego dnia postu zobaczyłem pierwszy twórczy cud. Z cudem twórczym mamy do czynienia wtedy, kiedy
Bóg sprawia, że odrastają kończyny lub powstają tkanki czy komórki, których wcześniej brakowało. W styczniu 1995 roku przeżyłem prawdziwy przełom w darze uzdrawiania. Nie było to po czasie postu ani też nie miało związku z udzielaniem namaszczenia. Od 25 lat byłem w służbie. Nie spodziewałem się tego. Nagle zstąpiło na mnie wielkie namaszczenie do uzdrawiania. Było to w mieście Melbourne na Florydzie. To samo działo się później w Północnej Karolinie. W ciągu tego miesiąca widziałem więcej uzdrowień niż w ciągu ćwierćwiecza wcześniejszej służby. Ten nowy poziom łaski nad moim życiem trwał przez około 4 lata, gdzie 3 procent spośród wszystkich zgromadzonych na każdym spotkaniu było uzdrawianych. Później podczas serii spotkań przebudzeniowych we wspólnocie Bethel w Redding w Kalifornii doświadczyłem kolejnego przełomu. W ciągu jednego spotkania mogłem zobaczyć 137 uzdrowień, gdzie zwykle było uzdrawianych około 30 osób. Po tej nocy zamiast widzieć 3 procent ludzi, którzy są uzdrawiani, widziałem 10 procent. Natomiast kiedy Boża obecność była jeszcze mocniejsza, zdarzały się spotkania, kiedy odsetek wynosił 20 czy nawet 30 procent. Największa liczba osób, które otrzymały uzdrowienie, jak do tej pory wyniósł 90% przy liczebności 11000 osób w miejscowości Manaus w Brazylii.

Mary: Spontaniczne uzdrowienia
Czasem Pan Bóg dokonuje niezwykłych uzdrowień, kiedy ich nie planujemy ani nie oczekujemy. Mój przyjaciel Dan Almeter jest przywódcą społeczności Alleluia Community, ekumenicznego kościoła w Georgii. Dan wraz ze znajomym prowadzili rekolekcje w tamtejszej parafii. Po mszy poszli do kościelnej kawiarenki, żeby coś przegryźć, i podczas posiłku wspomnieli, że czasem modlą się o uzdrowienie. Dan tak wspomina to, co się wówczas wydarzyło: Jak tylko skończyliśmy rozmawiać, ludzie zaczęli przychodzić,
aby prosić o modlitwę. Jako pierwsza poprosiła o modlitwę kobieta po sześćdziesiątce, która ledwo mogła chodzić, mimo że poruszała się przy pomocy chodzika. W jej oczach widziałem łzy. Ból był potworny. Chwilę później wyjaśniła, że kilka miesięcy wcześniej upadła i złamała biodro w trzech miejscach. Nie pomogły jej żadne operacje. Modliliśmy się nad nią, a kiedy skończyliśmy, poprosiliśmy ją, żeby spróbowała wstać. Zrobiła to niechętnie, tłumacząc, że obawia się bólu. Kiedy jednak się na to zdobyła, żaden ból się nie pojawił. Następnie poprosiliśmy ją, żeby zostawiła swój chodzik, trzymała się nas i zrobiła kilka małych kroków. Obiecaliśmy, że nie pozwolimy jej upaść. Znów była bardzo oporna, ale w końcu uległa. Zrobiła kilka kroków i zaczęła krzyczeć: – Wielkie nieba! O Boże! – Następnie wzniosła ręce do góry i zaczęła wielbić Pana Boga. Po chwili ta kobieta dosłownie zaczęła biegać po sali, całkowicie wolna od wszelkiego bólu, płacząc i wielbiąc Boga. Sześć miesięcy później zobaczyłem ją przy innej okazji. Powiedziała, że od tamtej pory nigdy nie miała problemu z biodrem.

Czynienie cudów
Czynienie cudów ma miejsce wtedy, kiedy Bóg posługuje się nami, aby dokonać czegoś nadprzyrodzonego dzięki działaniu swojej potężnej mocy. W Nowym Testamencie cud określa się mianem dynamis, co dosłownie oznacza potężny uczynek lub też uczynek mocy – coś, co wykracza poza zdolności pojmowania ludzkiego umysłu. Pismo jest pełne Bożych cudów, ale dar ich czynienia odnosi się do Boga, który współdziała ze swoim dzieckiem po to, aby dokonać cudu poprzez wiarę i modlitwę tej osoby.
Czynienie cudów często zależy od rozumienia dróg Bożych. Mojżesz powiedział do Pana: Jeśli masz we mnie upodobanie, naucz mnie twoich dróg, abym poznał ciebie i trwał w szukaniu twojej przychylności (Wj 33,13, NIV). Kilka wierszy dalej Mojżesz mówi: okaż mi swoją chwałę (w. 18). Kluczem do doświadczania cudów jest stawanie się coraz bardziej świadomym „dróg Bożych”.

 

Spis treści

Wstęp
1/  Dary duchowe – czym są?
2/  Duch Wszechmocnego Pana nade mną
3/  Przyodziani mocą
4/  Ogień na ziemi
5/  Dary objawienia
6/  Dary mocy
7/  Dary mowy
8/  Rozbudzanie duchowych darów
O autorach

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

copyright by Wydawnictwo Dawida, Wrocław 2012, realizacja: Marcin Jóźwik, marcin-jozwik.pl